Poza przeszłością i teraźniejszością;
ulica Szpitalna, Kraków
Wystawa została zrealizowana przy współpracy z Małopolskim Instytutem Kultury i była prezentowana w ramach XXI Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego.
Realizacja obejmowała 13 prac umieszczonych na fasadach ośmiu kamienic przy ulicy Szpitalnej. Na elewacjach pojawiły się wielkoformatowe kolaże fotograficzne, powstałe z połączenia archiwalnych oraz współczesnych fotografii przedstawiających osoby i sytuacje związane z tą częścią miasta. Projekt obejmował również przestrzeń Małego Rynku, tworząc spójną, rozproszoną w przestrzeni miejskiej narrację wizualną.
Celem działań było zwrócenie uwagi na dziedzictwo tej części Krakowa oraz na historię klasztoru i szpitala Duchaków, funkcjonujących w tym miejscu do końca XIX wieku. Zabudowania klasztorne zostały zburzone, a ich znaczenie stopniowo zanikło w zbiorowej pamięci miasta.
Ulica Szpitalna, mimo położenia w bezpośrednim sąsiedztwie głównych traktów turystycznych, zachowała charakter lokalnej enklawy. Jej przestrzeń wyznaczają zarówno intensywnie użytkowane fragmenty Małego Rynku, jak i okolice placu Świętego Ducha, gdzie niegdyś znajdował się szpital, którego rozbiórce sprzeciwiał się Jan Matejko. Współczesny krajobraz ulicy tworzą drobne zakłady usługowe, antykwariaty, pustostany, instytucje religijne i miejsca związane z historią krakowskiego środowiska artystycznego.
Projekt Poza przeszłością i teraźniejszością; ulica Szpitalna wpisuje się w praktykę artystyczną Bartolomea Koczenasza, opartą na długofalowej obserwacji miasta oraz pracy z materiałem fotograficznym. Poprzez zestawianie obrazów z różnych porządków czasowych artysta bada relacje między historią, architekturą i codzienną obecnością ludzi, tworząc przestrzeń, w której przeszłość i teraźniejszość funkcjonują równolegle.
W miejscu poza przeszłością
i teraźniejszością powstają prawdziwsze dzieje
Znajduje się blisko centralnych traktów miasta, lecz tłumów tam nie ma. Cieszy się względnym spokojem i obserwuje życie lokalnej enklawy. Jej początek wyznacza Mały Rynek i pub, gdzie tłumy ubranych w szorty turystów o każdej porze roku, w dzień i w nocy, raczą się piwem i kiełbaskami, kończy go natomiast plac Świętego Ducha – to tutaj stał zrujnowany szpital, którego rozbiórce tak bardzo sprzeciwiał się Jan Matejko. Rada Miasta zabytek kazała jednak zburzyć, fundując w zamian dobre sto lat temu Teatr Miejski, później im. Juliusza Słowackiego. Jego historię otworzyła w 1901 roku premiera Wesela Stanisława Wyspiańskiego.
Pomiędzy skrajnymi punktami tej lokalnej geografii: pustostan po sklepie z dżinsami, zakład reparacji wiecznych piór, antykwariat, zakon żeński, sklep spożywczy w modernistycznej kamienicy Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej, Dom pod Krzyżem, w którym była pierwsza siedziba Związku Artystów Plastyków… Wszystko podobne do siebie, czy to rok 1919, czy 2019. Tylko ludzie inni i inaczej ubrani.
Ulica zachowała do dzisiaj namiastkę lokalnej niezwykłości, którą w centrach europejskich metropolii zadeptuje ruch turystyczny. Ludzie, na przekór wygodzie wciąż mieszkający w sercu miasta, ukształtowali tę enklawę, jej atmosferę i ostatecznie świadczą o jej tożsamości. Sztuka raczej tego paradoksu nie wyjaśni, ale za to sprawnie ujawnia świadectwa niezwykłości.
Ulica Szpitalna, jeśli tylko jej na to pozwolimy, okaże się – jak w tytule nowego projektu Bartolomeo Koczenasza – przestrzenią poza przeszłością i teraźniejszością. To miejsce w sam raz do badań prowadzonych przez artystę, który z zacięciem antropologicznym ujawniania nieznane historie budowane przez anonimowych ludzi. […] Głównie na tych, którzy są u siebie: handlarzy starymi książkami, zakonnice, sprzątaczy.
Wobec tego projekt Poza przeszłością i teraźniejszością. Ulica Szpitalna, przygotowany w ramach Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego, zawiera się w zbiorze utrapień, które nowoczesności i współczesności zgotowała fotografia. Artysta w swoim zamiarze analizuje historię ulicy, a konkretnie ludzi, śledząc ich relacje z architekturą i urbanistyką, czyli ich zwyczajny, ciekawy dla socjologa i artysty rytm codziennej egzystencji. Koczenasz jest zainteresowany historią, a dzieje utożsamia z budynkami, ulicą i obecnymi tam ludźmi. Dostrzega potencjał w miejscach prozaicznej codzienności, którą odnajduje i dzisiaj, i w ikonografii ulicy Szpitalnej.
17.04.2019, Krzysztof Siatka
O wystawie: Małopolski Instytut Kultury









